Choć ostatnia niedziela (30.10.22) października była niezwykle ciepłym dniem, to na Scenie Stańczyk w Lubuskim Teatrze zapanował antarktyczny chłód i bezkresna ciemność. 

Wszystko to za sprawą czytania performatywnego dramatu ukraińskiej autorki Maszy Wakuły "Polarnicy". Spotkanie, choć oszczędne w środkach, wywołało wiele emocji i refleksji na temat rzeczywistości, w której żyjemy.

"W Antarktyce prawie się nie mówi. I to z wielu powodów. Po pierwsze, z powodu temperatury. Po drugie, po co. Po trzecie, nie ma o czym, tu się nic nie dzieje. Każdy kolejny dzień rani
bolesnym podobieństwem do poprzedniego. Każdy dzień zaczyna się tak, jakby przed jakimś gigantycznym, ujmującym swą ogromną bezczynnością wszechświatem unosiła się kurtyna, jakby jedynym zadaniem dnia było pokazywanie, że nic się nie zmienia, nic się nie dzieje."

To i my resztę wrażeń z tego wydarzenia skrytą w milczeniu. 

Reżyseria: Paweł Sablik
Opracowanie tekstu: Karolina Szczypek
Wystąpili: Aleksander Podolak, Tatiana Kołodziejska, Ewa Dobrucka, Andrzej Ogłoza. 
Zdjęcia: Kamil Derda, DB TEAM, www.dbteam.pl 


Projekt realizowany w ramach projektu Przestrzenie Sztuki finansowanego ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz budżetu Województwa Lubuskiego. Program realizowany jest przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca oraz Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego.


Popularne

4

"Przez skórę" - czytanie performatywne, Przestrzenie Sztuki 

Przeczytaj!

Pierwsza premiera sezonu 2022/2023 coraz bliżej.