Repertuar

Tektonika Uczuć

Eric Emmanuel Schmitt

Reżyseria: Zbigniew Najmoła

Premiera:

Czas trwania: 90 min

Sprawdź terminy

Galeria

Plakat

Szczegóły

Eric Emmanuel Schmitt Przełożyła: Barbara Grzegorzewska Reżyseria: Zbigniew Najmoła Scenografia: Wojciech Stefaniak Opracowanie muzyczne: Damian Neogenn Lindner Światło: Ewa Garniec Polska prapremiera: 28 stycznia 2009 OBSADA: Izabela BEŃ /Marta FRĄCKOWIAK Anna HABA Tatiana KOŁODZIEJSKA Elżbieta LISOWSKA-KOPEĆ Jacek KRAUTFORST /Janusz MŁYŃSKI Literacka perełka autora „Oskara i pani Róży” oraz „Małych zbrodni małżeńskich”. Błyskotliwa wiwisekcja dusz ludzkich. Richard i Diane są w sobie szaleńczo zakochani i wkrótce zamierzają się pobrać. Chociaż… może nie tak szaleńczo, jak się wydaje. A z tym ślubem to też nic pewnego… Tak naprawdę, to myślą o rozstaniu. Czego oni właściwie chcą? Zaskakujący dramat Schmitta, pełen ciągłego napięcia między dwojgiem głównych bohaterów. To laboratoryjna analiza mechanizmów manipulacji. Wśród intryg i podchodów, aluzji i podtekstów autor kolejny raz pokazuje, że najsilniejszych uczuć, jakimi są – miłość i nienawiść – nie można od siebie odróżnić, i że wszyscy nosimy maski. Bo miłość to nieustająca gra.

Terminy

Aktualnie nie gramy tego spektaklu

Obsada

Recenzje

Brawa i łzy na premierze "Tektoniki uczuć"

Tektonika uczuć - Gazeta Lubuska, 2.03.2009. Długo nie milkły oklaski po sobotniej polskiej prapremierze sztuki Erica-Emmanuela Schmitta w Lubuskim Teatrze. Iza Beń, młoda aktorka, grająca Elinę, miała łzy w oczach. W sobotnim przedstawieniu debiutowały na zielonogórskiej scenie młode aktorki: Anna Haba i Iza Beń. Kiedy podczas braw otrzymały kwiaty, okazało się, że wiązanki są splątane wstążkami. Podobnie splątane są losy ich bohaterek: Diany i Eliny, które kochają tego samego mężczyznę (Jacek Krautforst), ale to nie jedyny fakt, który wstrząsa sceną. "Tektonika uczuć? Schmitta to bowiem erupcja miłości, nienawiści, zazdrości... Wszystko to się ze sobą miesza w jedną lawę, która spływa do serca człowieka.   W sobotę brawa ulegały natężeniu, kiedy na scenę wychodziły Elżbieta Lisowska-Kopeć (gra matkę Diany) i Tatiana Kołodziejska (gra przyjaciółkę Eliny). Obie panie wydobyły ze swoich postaci maksimum humoru (gdzie to oczywiście możliwe). Akcentem, drobnym gestem wywoływały śmiech na widowni. Brawo! Obok autorów polskiej prapremiery "Tektoniki uczuć? (reżyseria - Zbigniew Najmoła, scenografia - Wojciech Stefaniak, opracowanie muzyczne - Damian Neogenn Lindner, światło - Ewa Garniec) nie zabrakło w sobotę Barbary Grzegorzewskiej - tłumaczki dramatów E.-E. Schmitta (m.in. "Oscar i Pani Róża?), przygód "Mikołajka? Sempe i Gościnnego. To ona dała Zbigniewowi Najmole specjalną zgodę na wystawienie sztuki i postarała się o taką u autora "Tektoniki uczuć? (kolejne odsłony w Lubuskim Teatrze - 4 i 5 marca). Brawa i łzy na premierze "Tektoniki uczuć? Zdzisław Haczek Gazeta Lubuska 2.03.2009

O miłości, ty niedościgniona...

Tektonika uczuć - Gazeta Lubuska, 23.03.2009. "Tektonika uczuć" w reż. Zbigniewa Najmoły w Lubuskim Teatrze w Zielonej Górze. O książce Erica-Emmanuela Schmitta - "Tektonika uczuć" opinie są rozbieżne. Niektórzy recenzenci w miejsce sugerowanej przez wydawcę "błyskotliwości" wstawiają sztuczność, banalność, wydumanie. Odbierają nawet "ciągłe napięcie". Z tym ostatnim się nie zgadzam, bo "Tektonikę" "łyka się" w jedno popołudnie i raczej trudno się od niej oderwać. Innych  krytyków irytują u autora "Oscara i Pani Róży" czy "Małych zbrodni małżeńskich" didaskalia. Tych akurat w przedstawieniu Lubuskiego Teatru nie ma. Siłą rzeczy. Daje za to o sobie znać tytułowa "Tektonika", gdy płyty miłości, uwielbienia, zastąpienia, napierają na płyty nienawiści, zwątpienia, cynizmu. A spomiędzy nich co rusz tryska lawa, parząc boleśnie bohaterów... W spektaklu Zbigniewa Najmoły poznajemy ich w momencie, gdy Diane (Anna Haba) i Richard (Jacek Krautforst) zamiast się zaręczyć, postanawiają się rozstać. Reszta jest grą, manipulacją, gdy kobieta pcha ukochanego/znienawidzonego (niepotrzebne skreślić) w ramiona innej. Jakby z tego sadystycznego uczynku miała czerpać masochistyczną satysfakcję... Diane, Richard i Elina (Iza Beń) stają się tu marionetkami w odwiecznym spektaklu pt. "Burza uczuć". Prawdziwe życie zdaje się toczyć obok nich. Co wyzyskały odtwórczynie ról Pani Pornmeray (matka Diany) - Elżbieta Lisowska-Kopeć i Rodica (towarzyszka Eliny) - Tatiana Kołodziejska. Obie zagrały kobiety doświadczone, przez co uprawnione do oceny działań innych, pozbawione złudzeń lub świadomie je pielęgnujące. To one - przy odrobinie humoru i sarkazmu - podkreślają, że te wszystkie "wstrząsy", potęgowane odgłosami kroków aktorów po podestach, ustawionych przez scenografa Wojciecha Stefaniaka, są jakieś nienormalne. Nieludzkie, choć czyż na pewno nieprawdziwe?  
walk_icon Wirtualny spacer