Repertuar

Spiegel im Spiegel. Lustro w lustrze.

Reżyseria: Skutr

Premiera:

Czas trwania: 60 min

Sprawdź terminy

Galeria

Plakat

Szczegóły

Spiegel im Spiegel. Lustro w lustrze Reżyseria: Skutr Premiera: 15 października 2010 Scenografia Jan Polivka Teatralny esej o liniach naszych równoległych bytów. Czesko-słowacko-polski spektakl, będący formą pomiędzy koncertem a teatrem, nawiązujący do wcześniejszego przedstawienia ?Teraz na zawsze?. Impresje na temat tożsamości ludzi urodzonych na ziemiach o polsko – niemieckich korzeniach, z rosyjskimi akcentami. Niemieckie piosenki kabaretowe, losy ludzi uwikłanych w historyczne uwarunkowania, poszukujący jednak, często z naiwną prostotą, prawdy o sobie i świecie ? zwielokrotnionym, wielorakim jak krzywe odbicia w lustrze. Obsada: Anna Chabowska Przemysław Kosiński Dawid Rafalski Hanna Klepacka Piotr Charczuk

Terminy

Aktualnie nie gramy tego spektaklu

Obsada

Recenzje

Spiegel im spiegel - Gazeta Wyborcza, 19.10.2010. W"Spiegel im spiegel" widz krąży między Zieloną Górą dzisiejszą a przedwojenną, by za chwilę znaleźć się w obu jednocześnie. Brzmi mgliście, ale nie spodziewajcie się psychicznego łomotu, w stylu także czeskiego "Pływania synchronicznego" To już 65 lat, odkąd prowincjonalny Grünberg stał się Zieloną Górą. Jednak to, że oblicze miasta kształtowali Niemcy, po prostu czuć. Popatrz na kościół Najświętszego Zbawiciela, czy wille przy ul. Boh. Westerplatte. Nawet gmach teatru to dzieło architekta Oskara Kaufmanna. A czeski reżyser Martin Kukueka, jedna z połówek reżyserskiego duetu SKUTR, czuje to szczególnie, kiedy przyjeżdża do Zielonej Góry z Pragi. Według niego nawet ustawienie drzew na deptaku świadczy o obecności ducha Niemców. I o tym postanowił zrobić spektakl. ,,Spiegel im spiegel" (,,lustro w lustrze") nie opowiada jednej, konkretnej historii. Tekst powstał w oparciu o osobiste doświadczenia aktorów. Pewnie dlatego ich wygłaszane ze sceny manifesty brzmią naturalnie, jakby były wymyślone na poczekaniu, a nie odtworzone z pamięci. Dawid Rafalski przypomina sobie z dzieciństwa, jak bardzo nie chciał iść do przedszkola. Anna Chabowska konfrontuje siebie, 30-letnią kobietę i mężatkę, ze zbuntowaną nastolatką, którą była kiedyś. A Przemysław Kosiński najpierw miota się jak szaleniec w próbie zrozumienia obecności duchów Niemców w swoim mieszkaniu. Mają mu w tym pomóc widzowie. Przystawia im do twarzy lusterko, dręczy pytaniami. Wreszcie przyzwyczaja się do gości z innego wymiaru. - A ja słyszałem, że pani się tu powiesiła. To prawda? - spokojnie pyta wisielca z szafy. Niemiecka przeszłość miasta i duchy jej poprzednich mieszkańców są tylko pretekstem, by pochylić się nad racją istnienia, bytu i niebytu w ogóle. Padają pytania: kim ja właściwie jestem? Dlaczego osoba, którą byłem 10 lat temu, znikła bezpowrotnie? Gdzie ja byłem, zanim się urodziłem? A co potem? W odpowiedzi pomagają lustra. Bo jeśli przystawisz do siebie dwie tafle, zobaczysz więcej... Magię spektaklu tworzy muzyka. Niemieckie piosenki m.in. Marleny Dietrich przy akompaniamencie fortepianu, śpiewane przez przedwojenną artystkę (w tej roli Hanna Klepacka) towarzyszą aktorom właściwie cały czas. Nie pozwala zapomnieć, że tu kiedyś byli Niemcy. A może cały czas są? Czesi już na zielonogórskiej scenie udowodnili, że lubią bawić się formą i... mózgiem widza. "Spiegel..." wykorzystuje nowe techniki, są zabawy z rzutnikiem, eksperymenty dźwiękowe, gra świateł. Widać, że teatr szuka nowego widza. Spektakl nie funduje jednak takiego łomotu psychicznego, jak choćby "Pływanie synchroniczne" w reż. Brańo Mazucha. To miszmasz, w którym sen miesza się z jawą, a rzeczywistość z przeszłością, ale po wyjściu z teatru człowiek nie czuje się "wyprany". Czuje się... normalnie. Pewnie na chwilę się zatrzyma, zastanowi nad przenikaniem wymiarów, rozejrzy, czy nie obserwuje go jakiś Niemiec. I za chwilę wróci do codzienności, a o "Spieglu" zapomni. Ale teatrowi i tak należy się plus. Za to, że wyzbywa się szkolnej cepeliady, a podąża w kierunku spektakli eksperymentalnych, dziwnych, ciekawszych. Premiera w Teatrze Lubuskim, 15 sierpnia 2009. Reżyseria, opracowanie muzyczne: SKUTR. Asystent reżysera: Dawid Rafalski. Scenografia: Jan Polivka. Grają: Anna Chabowska, Przemysław Kosiński, Dawid Rafalski, Hanna Klepacka, Piotr Charczuk.   Paulina Nodzyńska Gazeta Wyborcza Zielona Góra, 19.10.2010.
walk_icon Wirtualny spacer