Repertuar

Medea

L.A.Seneka (młodszy)

Reżyseria: Brano Mazuch

Premiera:

Czas trwania: 90 min

Sprawdź terminy

Galeria

Trailer

Plakat

Szczegóły

„Medea” L.A. Seneka (Młodszy) Reżyseria: Brano Mazuch Muzyka: Michał Nejdek Scenografia: Jan Polivka Kostiumy: Elżbieta Terlikowska Choreografia: Iwona Pasińska Obsada: Anna Chabowska Hanna Klepacka Aleksandra Listwan/ Anna Haba Jerzy Kaczmarowski Piotr Lizak Marcin Wiśniewski Tragedia oparta na historii Medei – postaci z mitologii greckiej. Tytułowa bohaterka, której mąż odchodzi zabierając ze sobą ich dzieci, staje w obliczu osobistej tragedii i wewnętrznego rozdarcia emocjonalnego. Targające nią, wzajemnie wykluczające się uczucia gniewu i miłości, poczucia krzywdy, żalu i chęci zemsty sięgają apogeum i razem zlewają się w straszliwą niszczycielską siłę. Między miłością a nienawiścią, namiętnością a gniewem biegnie cienka granica, której przekroczenie prowadzić może do nieodwracalnych czynów…

Terminy

Aktualnie nie gramy tego spektaklu

Obsada

Recenzje

Bój się gniewu! Jej i swego

Medea - Gazeta Lubuska, 18.11.2011. Medea na deskach Lubuskiego Teatru skarży się do kamery wideo. Jakżeż aktualna okazuje się ta skarga sprzed 2 tysięcy lat! Wszyscy bohaterowie dramatu Seneki Młodszego przegrywają... Wygrywa reżyser Brano Mazuch.
Medea - córka Ajetesa, króla Kolchidy, czarodziejka i kapłanka. Ma na koncie mordercze intrygi, bratobójstwo, ćwiartowanie ciał... Kiedy w spektaklu "Medea" staje tyłem do nas, ze stopami na stercie noży, jest już u króla Kreona (Jerzy Kaczmarowski). Ten "odbiera" jej męża Jazona, którego przeznaczył dla swej córki Kreuzy... Medea zaciska pięści. Z jej ust wylewa się potok pretensji. Skarg i gróźb. Choć mówi tekstem tragedii sprzed 2 tys. lat, to nie czarodziejka miota się z wściekłości, ale zraniona, zakochana kobieta. Jakżeż nam współczesna. Uwikłana nie tylko "w miłość", ale i ciąg niechlubnych czynów, które popełniła kierując się dobrem... No właśnie, czegoś na kształt starożytnej... mafii. Hanna Klepacka zagubienie w gniewie i rozpaczy swojej bohaterki oddaje idealnie. Sypią się noże, kamienie, ziemia i pierze z szuflad z symbolicznymi "żywiołami". Węgiel pod stopami Medei zdaje się parzyć żarem. Na nic ciepłe gesty Niańki (Anna Chabowska). Ale im więcej destrukcji na scenie, tym bliższa nam ta Medea. Matka, która w gniewie dojrzewa do dzieciobójstwa. Reżyser Brano Mazuch, który wcześniej na tych samych deskach atakował nas tragikomicznym "Pływaniem synchronicznym", tym razem humoru skąpi. Serwuje za to thriller, ze scenografią Jana Polivki w postaci więzienia, podglądanego przez kamery. Urządzenia działają. Czeski reżyser to rzuca nam na mur plan ogólny, to w sposób filmowy serwuje zbliżenie twarzy. Kłuje współczesność, gdzie kamera stała się powszechnym narzędziem do niszczenia tego, co intymne. I karmi miliony krwią i rozpaczą. Tragedia bez zimnego oka obiektywu jest nieważna... Dzięki instrumentom (perkusja, bas), za które chwyta Jazon (Marcin Wiśniewski), bębnom, w które uderza piaskiem Kreuza (Aleksandra Listwan - witamy w zespole LT!), delirycznym pląsom Chóru (Piotr Lizak), łacińskiej pieśni - zielonogórska "Medea" zamienia się w destrukcyjny obrzęd. W który skutecznie nas wciąga. Niestety. "Bój się gniewu! Jej i swego" Zdzisław Haczek Gazeta Lubuska nr 268 18-11-2011
walk_icon Wirtualny spacer