Repertuar

Małgośka z Zielonej

LECH MACKIEWICZ

Reżyseria: Lech Mackiewicz

Premiera:

Czas trwania: 100 min.

Sprawdź terminy

Galeria

Trailer

Plakat

Szczegóły

„Małgośka” jest muzyczną opowieścią o trzech pokoleniach samotnych kobiet, które bardzo wiele dzieli, ale łączy – jak w wielu polskich rodzinach – fascynacja twórczością Maryli. Babka „Małgośka” (w tej  roli Elżbieta Donimirska) uważa, że to ona sama jest bohaterką jej piosenek. Zabawnie, a czasami dramatycznie doszukuje się w piosenkach wydarzeń i wątków ze swojego życiorysu. Czy i nam nie zdarzają się podobne odczucia? Matka „Maryla” (Marta Frąckowiak) nie akceptuje siebie i swojego losu, a jest jeszcze Wnuczka „Gandzia” (Alicja Stasiewicz), która przygotowuje się do konkursu na wykonanie piosenek Maryli z „Cyganami, którzy odjechali w siną dal”…

Scenariusz i reżyseria: Lech Mackiewicz
Scenografia i światło: Jan Polivka
Projekcje multimedialne: Adrianna Dziadyk
Opracowane dźwiękowe: Damian-Neogenn-Lindner
Aranżacja piosenek i przygotowanie wokalne: Krzysztof Mroziński
Plakat i foto: Adaś Hanuszkiewicz
Asystent reżysera: Aleksander Stasiewicz

Terminy

Aktualnie nie gramy tego spektaklu

Obsada

Recenzje

Niegłupia ta Małgośka

Maryla Rodowicz urodziła się w Zielonej Górze 8 grudnia 1945 r. Mieszkała przy ul. Bankowej. Wyjechała z miasta mając niespełna dwa latka. Jaką sztukę można na ten temat napisać? Właśnie taką jak "Małgośka z Zielonej", którą popełnił i wyreżyserował w Lubuskim Teatrze Lech Mackiewicz. Piosenkarka żyje tu w piosence i w głowie. Przede wszystkim Babci "Małgośki" (Elżbieta Donimirska), która ze słynnej rówieśniczki czyni już nawet nie tylko swą idolkę, ile swego awatara - siebie żyjącą w alternatywnej rzeczywistości... Los ma tu znaczenie. I pociąg, do którego się w życiu wsiada. Bo wszystkie trzy bohaterki "Małgośki z Zielonej" podróżują same. Mężczyźni zapodziali się na jakiejś stacji. Zostawiając Matkę "Marylę" (Marta Frąckowiak) z córką - Wnuczką "Gandzia" (Alicja Stasiewicz) i kompleksem niespełnienia oczekiwań wobec swej matki, czyli Babci "Małgośki". Dopiero, kiedy "Gandzia" wystartuje w konkursie z piosenkami Maryli Rodowicz, pojawia się szansa naprawy wzajemnych krzywd i relacji kobiet trzech pokoleń... Pewnie, że są w spektaklu L. Mackiewicza nawiązania do Zielonej Góry ("jakiegoś ZOK-u", "rosyjskiego festiwalu" czy osiedla), co bawi zielonogórskich widzów, ale reżyser z humorem nie przesadza. Tak jak dramat nie ustępuje tu musicalowi. Wygrywa może nie tyle gorycz, co zaduma. I wygrywają piosenki z repertuaru Maryli Rodowicz, które podczas ponad 50 lat kariery artystki zostały przez niektórych wrzucone do jednego worka z jednym z wcieleń piosenkarki - mianowicie z "Marysią biesiadną". Tymczasem zielonogórska sztuka zdaje się przywracać właściwy sens tekstom Agnieszki Osieckiej - "Balladzie wagonowej" z 1969 r., "Małgośce" z 1974 r., "Niech żyje bal" z 1986 r., czy napisanego przez Magdę Czapińską "Remedium" z 1978 r. z "Wsiąść do pociągu byle jakiego..." w refrenie.

Bal (to życie to bal jest nad bale) to nie zawsze zabawa i proste tańce. Trzeba się napocić, by być i zostać sobą.

"Niegłupia ta Małgośka", Zdzisław Haczek, Gazeta Lubuska nr 300/24-27.12

walk_icon Wirtualny spacer