Aktualności

Kto jest „bestią” w gimnazjum? – czyli o najnowszej premierze Lubuskiego Teatru dla młodzieży.

Kto jest „bestią” w gimnazjum? – czyli o najnowszej premierze Lubuskiego Teatru dla młodzieży.

Spektakl muzyczny „Bestia” pojawi się na lubuskiej Dużej Scenie 7. listopada br. Prapremiera jest częścią projektu „Teatr nie gryzie – spróbuj go oswoić”, dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz przy pomocy finansowej Urzędu Marszałkowskiego w Zielonej Górze. Sednem tego projektu jest dotarcie do młodego widza, mieszkającego poza dużymi ośrodkami teatralnymi – ze specjalnie adresowanymi do poszczególnych grup wiekowych spektaklami, które powstały tu i teraz, acz z inspiracji klasycznymi baśniami. Obok „Kopciuszka” (widz w wieku 9-12 lat) i „Dziewczynki z zapałkami” (5-8 lat) powstaje „Bestia” adresowana do młodzieży gimnazjalnej. Reżyserem wszystkich tych współczesnych wersji dawnych opowieści jest Przemysław Jaszczak, autorką dwóch pierwszych Magda Żarnecka, a „Bestię” napisała specjalnie na zamówienie Lubuskiego Teatru Malina Prześluga – najbardziej w ostatnich latach „rozchwytywana” młoda autorka sztuk dla dzieci i młodzieży, dramaturg poznańskiego Teatru Animacji.

Bestia” wypełnia istotną lukę repertuarową; od lat polskie sceny nie proponują młodszym nastolatkom pozycji o nich i dla nich zrealizowanych. Jak mówi M. Prześluga: „Próbuję szukać tematów i pisać teksty, które mogłyby wypełnić tę lukę. Jedna z moich sztuk – „Stopklatka” – kierowana jest stricte do gimnazjalno-licealnej publiczności. Bohater zwraca się tam bezpośrednio do widzów: „Co, nie jesteście w szkole?” […] Warto pisać bezpośrednio dla nich, choć to oporny odbiorca. Nastolatek z założenia stoi w opozycji. Trudno przebić się przez tę ścianę buntu, a łatwo sprawić, że przestanie nam ufać. Bo albo język oldschoolowy – czyli taki sprzed dwóch miesięcy, albo trzydziestopięcioletni aktor, mąż i ojciec udaje, że ma nastoletnie problemy. Ale powinno się szukać, języka, formy, tematu, który wypełniłby tę pustą, zaniedbaną przestrzeń. Teatr świetnie się do tego nadaje.” [rozmowa dla metrocafe.pl]

Podobnie jak wcześniejsze zielonogórskie produkcje Przemysława Jaszczaka – „Bestia”, choć jest sztuką na wskroś współczesną, zachowuje jednak podstawowe przesłanie licznych teatralnych, filmowych i serialowych wersji XVIII-wiecznej francuskiej opowieści o „Pięknej i bestii”. Jednocześnie sztuka odwołuje się (w negatywnym sensie tego słowa) do powszechnie znanych, w ogromnej większości sztampowych i sztucznych amerykańskich musicali i seriali, których akcja toczy się w szkole średniej, typu „High school musical” czy „Mean girls”, nie wspominając już o „kultowym” „American pie”. Twórcy spektaklu świadomie odżegnują się od tego typu konwencji, wprowadzając do „swojej”, polskiej współczesnej klasy gimnazjalnej postacie świetnie znane każdemu uczniowi: Kicie, Głąby, Smutasy, Grzeczną – i oczywiście Bestię. Jak piszą autorzy przedstawienia: „Bestia jest tajemniczy i milczący. Nosi kolorowe skarpetki do sandałów. Boją się go wszyscy, dopóki w klasie nie zjawi się Nowa… W musicalu o polskiej szkole momentami może być śmiesznie. Chwilami głupkowato. Ale czasem będzie gorzko i zupełnie na serio, bo nikt tu nie zamierza nikogo oszukiwać. A bestii być może jest dużo więcej.”

Autor: Malina Prześluga

Reżyseria: Przemysław Jaszczak

Scenografia, projekcje: Mateusz Mirowski

Kostiumy: Adam Królikowski

Muzyka, przygotowanie wokalne: Krzysztof Domański

Choreografia: Piotr Soroka

walk_icon Wirtualny spacer