Rezerwacji
biletów na spektakle winobraniowe można dokonywać od poniedziałku do piątku w
Impresariacie Lubuskiego Teatru pod numerem (68) 452-72-72 wew. 35, 51,
63
Bilety można rezerwować także na www.abilet.pl
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Pomóż w dwóch aktach !
Wydział
Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp.
ogłasza konkurs teatralny
Szykuje
się kolejna odsłona projektu działań profilaktycznych „Lu P a
T”. Tym razem uczniowie szkół gimnazjalnych i
ponadgimnazjalnych przygotują monodramy, które pokażą
później szerszej publiczności. Teatr znowu obudzi emocje.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Dwa spektakle Lubuskiego Teatru
zaproszone zostały na tegoroczny Festiwal w Hradec Kralove w
Czechach (21-30 czerwca), gdzie obok naszego „Pływania
synchronicznego” i „Teraz na zawsze” wystąpią zespoły z
Belgii, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Holandii, Japonii, Rosji, Słowacji, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Festiwal ma charakter
przeglądu najciekawszych – zdaniem organizatorów –
spektakli europejskich wystawianych w ostatnich latach.
|
|
|
Plebiscyt
rozstrzygnięty. Najpopularniejszymi aktorami mijającego sezonu
zostali Elżbieta Donimirska i Wojciech Brawer. Nagrodę Czytelników
Gazety Lubuskiej otrzymał Piotr Lizak, nagrody dziennikarzy
przypadły Elżbiecie Donimirskiej, Jerzemu Kaczmarowskiemu, wyróżniony został Wojciech Śmigielski.
Główne nagrody
dyrektorskie otrzymali Janusz Młyński i Ernest
Nita, nagrody dyrektorskie przypadły Marcie Frąckowiak i Marcinowi Wiśniewskiemu. Nagrodę
kierownika literackiego otrzymała Anna Chabowska, a za najlepsze spektakle sezonu dziennikarze uznali "Przyjazne dusze" i "Kwartet", w reżyserii Roberta Czechowskiego.
Wszystkim
nagrodzonym gratulujemy!
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Jeszcze tylko wręczenie Leonów i sezon 2009/2010 przejdzie do historii, a w Teatrze Lubuskim zaczną się wakacje. Co najchętniej oglądaliśmy? Absolutnym hitem kasowym okazała się zagrana 38 razy komedia "Przyjazne dusze" dla blisko 13 tys. widzów!
|
|
Czytaj całość…
|
|
W samo południe stanęły liczniki sms-ów w plebiscycie na najpopularniejszego aktora Lubuskiego Teatru. Leon Czytelników "GL” powędruje w ręce aktora, znanego z "Teraz na zawsze”, "Pływania synchronicznego” czy "Trzech sióstr”.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Bohaterom "Kwartetu" z zielonogórskiego przedstawienia, niestraszne
łamanie w kościach, zaniki słuchu i hemoroidy. Dlatego nie pytaj ich,
jak się czują ani jakie mają plany na przyszłość. Oni szybko
zapominają, że o czymś nie pamiętali i dziarsko przygotowują się do
wykonania "Rigoletta"
|
|
Czytaj całość…
|
|
Bohaterów zielonogórskiego "Kwartetu” nie wolno pytać, jak się czują czy jakie mają plany na przyszłość. No cóż, przed gwiazdami opery w jesieni życia... A jednak! Nawet rozkładówka "Playboy'a” wchodzi do gry.
|
|
Czytaj całość…
|
|
Komedia romantyczna Barylliego, w reżyserii Zbigniewa Najmoły do obejrzenia tylko w Lubuskim Teatrze. Zapraszamy!
|
|
Czytaj całość…
|
|
Dla kogo „Trzy siostry” Czechowa to biel sukni zapiętych po szyję,
mundurów lśniących dystynkcjami, pni brzozowych, z najnowszego
spektaklu Lubuskiego Teatru wyjdzie zaczadzony. Nawet jeśli się dymu
nie nawdycha, bo z sali wcześniej ucieknie.
|
|
Czytaj całość…
|
|
Jeśli ktoś liczył na klasycznego Czechowa w zielonogórskim teatrze,
będzie zwiedziony i lepiej żeby został w domu. Ale jeśli choć trochę
wierzył, że Czechow uwalniał upiory, powinien to zobaczyć
Sto lat temu, mały dwór na rosyjskiej prowincji. Nawet zegar się
spóźnia. Córki nieżyjącego generała Prozorowa zżera nuda. Każde słowo
wywołuje ból w duszy, najbardziej u najmłodszej Iriny. Najstarsza Masza
musi znosić towarzystwo nieokrzesanego męża, nauczyciela z miejscowej
szkoły. Średnia Olga, też nauczycielka i 28 lat na karku. A kiedyś
mieszkały w sercu Moskwy. W cywilizacji, w stolicy sztuki. Każdego dnia
wierzą, że tam wrócą. Jeszcze będzie pięknie, szczęście przyjdzie.
Kiedyś, później.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Jak się zaprasza Piotra Ratajczaka, nie można się spodziewać grzecznych "Trzech sióstr" - zapowiada dyrektor Teatru Lubuskiego Robert Czechowski. Powinniśmy się bać? To się okaże po sobotniej premierze.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Lubuski Teatr w Zielonej Górze. Co to takiego? - pytaliśmy o nazwę
i patrona. Po naszym tekście, istnieje szansa, że szyld zielonogórskiej
sceny się zmieni. Oby
|
|
Czytaj całość…
|
|
Będzie też muzyka metalowa, hip-hop... W
najnowszym spektaklu Lubuskiego Teatru, w reżyserii Piotra Ratajczaka,
z bohaterkami dramatu z 1901 r., przemierzymy cały XX wiek.
|
|
Czytaj całość…
|
|
Najbliższa premiera w Teatrze Lubuskim zapowiada się
awangardowo, mimo że chodzi o klasykę. - Chcemy dotkliwie uderzyć w
dzisiejszą wrażliwość - zapowiada Piotr Ratajczak, reżyser "Trzech
sióstr" Czechowa
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
23.03.2010 r. Lubuski Teatr w Zielonej Górze i Muzeum
Etnograficzne w Ochli otrzymają pieniądze na wkłady własne konieczne do
realizacji inwestycji, na które pozyskały dotacje z LRPO. Decyzję o
przyznaniu pieniędzy z budżetu województwa podjęli członkowie zarządu.
|
|
Czytaj całość…
|
|
Hucznie zapowiadają się obchody 50. rocznicy Wydarzeń Zielonogórskich. Angażują się w nie teatr, filharmonia i biblioteka Norwida. A prezydent miasta zaprosi prezydenta RP. Tylko Zygmunt Listowski, radny SLD kręci nosem: powinniśmy zorganizować skromniejszą uroczystość. Po co taka pompa?
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Zielonogórska scena ma od lat pecha. Urzędowo nazywa się Lubuski Teatr, co brzmi pokracznie. W dodatku nasz teatr stara się nie podkreślać swojego patrona. Czas na zmiany
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Kiedy po spektaklu pytamy młodych
widzów, co się najbardziej podobało, odpowiadają: -
Wszystko! "Księga dżungli” w Lubuskim Teatrze atakuje zmysły
widza w sposób totalny. Ale w musicalowym widowisku jest też
miejsce na przesłanie i harmonijne brzmienie sitaru.
|
|
Czytaj całość…
|
|
W nowy rok Teatr Lubuski wkroczył z olbrzymim rozmachem. Na scenie roi
się od efektownych kostiumów, tańców, akrobacji, fikołków. Podczas
,,Księgi dżungli" dzieci, jak zahipnotyzowane, na ponad godzinę
zapominają o całym bożym świecie.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Tak zwinnego aktora jak Ernest Nita w
roli Mowgliego dawno na scenie Lubuskiego Teatru nie widzieliśmy.
Odtwórca głównej roli w adaptacji "Księgi
Dżungli” Rudyarda Kiplinga, w reżyserii Jerzego Bielunasa,
dosłownie śmiga na kilkumetrowej scenografii.
|
|
Czytaj całość…
|
|
"Pływanie synchroniczne" w reż. Brano Mazucha w Teatrze Lubuskim w
Zielonej Górze. Pisze Artur Łukasiewicz w Gazecie Wyborczej - Zielona
Góra.
Bohaterów "Pływania synchronicznego"
mierzi prasa brukowa i ogłupiająca telewizja. Co z tym zrobić? Jeden z
nich woli zamienić się w wydrę. Wielu widzów po spektaklu w Teatrze
Lubuskim też by tak chciało (...)
|
|
Czytaj całość…
|
|
Biedna Pam Valentine. Wystarczy kilka zdań streszczenia „Przyjaznych
dusz” - jednej z nowszych sztuk brytyjskiej pisarki, a już każdy fan
filmowej twórczości Tima Burtona zakrzyknie - „Sok z żuka”!

|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Świetnie zaczęła sezon zielonogórska scena. Nie pamiętam, tak
dobrej komedii na naszej scenie.
W przeszłości oglądaliśmy do
bólu sztampowe angielskie farsy bądź polskie niewypały jak
"Kochanie, posadź jumbo jeta", komedii zasługującej na
tytuł szmiry III Rzeczypospolitej.

|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Takiej debaty w zielonogórskim teatrze
jeszcze nie było. Bo choć nie lubimy słowa prowincja, wręcz wierzymy, że ona tak
naprawdę istnieje tylko w głowach, to jednak żyje i doskwiera.
Dowód? Szefowie scen spoza metropolii chcieliby się przykrej
etykietki pozbyć.
|
|
Czytaj całość…
|
|
Teatr
prowincjonalny? Czegoś takiego nie ma! Prowincja jeśli jest, to
tylko w czyjejś głowie - ze zdaniem Jacka Sieradzkiego zgodzili się
chyba wszyscy uczestnicy dzisiejszej dyskusji w Lubuskim Teatrze. - Prowincja jest
w głowie - mówił Jacek Sieradzki.
Dlaczego
dyrektor Lubuskiego Teatru Robert Czechowski zaprosił w ten weekend
do Zielonej Góry czołowych krytyków teatralnych, dyrektorów scen
regionalnych? - Mam marzenie, żeby teatry takie, jak nasz pokazały,
że nie są dziećmi gorszego Boga - ja to ktoś określił - żeby
zamiast biadolić, połączyć siły, szukać punktów stycznych.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Pewnego dnia król Karol II zbyt długo czekał w
teatrze na rozpoczęcie przedstawienia... Zniecierpliwiony pyta dlaczego
to trwa tak długo. Aktor grający królową goli nogi - usłyszał w
odpowiedzi. Niech więc grają kobiety! - tak rozpoczęła się rewolucja w
teatrze. “Stworzeniami scenicznymi” nazywano aktorki w XVII wiecznym
Londynie, gdzie kobiety po raz pierwszy uzyskiwały pozwolenie grania na
scenie razem z mężczyznami.
PREMIERA: 15 listopada 2008 r.
|
|
Czytaj całość…
|
|
«Kiedy Elżbieta Donimirska jako pani
Betterton - z twarzą "na godzinę dwunastą" - wkracza na scenę, ciarki
biegają po plecach.To jest nie tylko wejście aktorki Lubuskiego Teatru,
która prezentuje
szalenie ciekawą kreację. To wkroczenie kobiety w świat XVII-wiecznego
elżbietańskiego teatru, do tej pory zarezerwowanego dla mężczyzn. To
pierwszy stopień awansu, kiedy kobieta dotychczas traktowana na
angielskiej scenie jako przerywnik krwawych widowisk z torturowanymi
zwierzętami, podnosi kobiece aktorstwo do rangi sztuki.
|
|
Czytaj całość…
|
|